Pracownicy Wytwórni Filmów Fabularnych postanowili uczcić pamięć Józefa Stalina wzmożonym wysiłkiem pracy. 579 osób podjęło szereg zobowiązań zespołowych i indywidualnych, jednorazowych i długofalowych. Szczególnie cenne są zobowiązania pracowników pionu produkcyjnego, dające wytwórni wiele oszczędności - jak np. zobowiązanie Cechu Budowlanego, które skracają czas budowy makiet i dekoracji do filmu "Piątka z ulicy Barskiej". [...] Zespoły realizatorskie i ekipy filmów kukiełkowych "Opowieść michałkowicka" i "Baśń o Janosiku" zobowiązały się współzawodniczyć w przekraczaniu norm w metrach użytkowych. W oddziale filmów rysunkowych w Bielsku-Białej na pierwszy plan wysuwa się zobowiązanie M. Poznańskiego i W. Szołtyska, którzy podjęli się z części przeznaczonych na złom zmontować i oddać do użytku projektor.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytat. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 lutego 2010
1953 rok
"Film" 1953 nr 14:
środa, 10 lutego 2010
8 maja 1942 roku
Mary Berg, Dziennik z getta warszawskiego, Warszawa 1983r:
Niemcy zdecydowali się zrobić film o życiu w getcie. Dziś wcześnie rano ustawili wielką kamerę przed domem na Chłodnej 20 i robili zdjęcia ulicy. Później weszli do jednego z najelegantszych mieszkań i kazali nakryć stół w salonie. Z najbliższej restauracji zarekwirowali najokazalsze półmiski z mięsem, ciastkami i owocami - najprawdopodobniej jedynymi owocami, jakie można dostać w getcie. Łapali najlepiej ubranych przechodniów - mężczyzn i kobiety - kazali im usiąść przy stole, jeść, pić i rozmawiać, po czym zaczęli kręcić swój niezwykły film.
Etykiety:
cytat,
kontekst,
propaganda,
semestr I,
tematyka żydowska
wtorek, 9 lutego 2010
1921 rok
Kornel Makuszyński, O filmie, "Świat" nr 23:
Był czas, że teatr przeląkł się kinematografu. Dostojny starzec przeląkł się elektrycznego szaleńca idącego jak burza. Lęk jednak był przedwczesny, teatr poszedł swoją drogą, maszyna kinematograficzna - swoją. [...] Szybko orientujący się kinematograf, zapomniawszy już dawno o próbie walki z teatrem, przeniósł się na obszar ziemi, powietrza, morza, gdzie może operować cudami techniki; ogromem, niekosztownym przepychem natury, zręczną niemożliwością, wreszcie tłumem. [...] Teatr to stateczna żona, mająca świetne zasady, kinematograf - honny soit qui mal y pense - to kochanka. Każdy się w niej trochę kocha, nikt nie chce się do tego przyznać.
1919
Stanisław Ignacy Witkiewicz, Upadek sztuki, w: Nowe formy w malarstwie i wynikające stąd nieporozumienia:
Teatr dzisiejszy nie może zadowolić przeciętnego widza; wszystkie odrodzeniowe specjały są dla wymierającej rasy teatralnych smakoszów, a większą część publiczności zabiera mu z jednaj strony kabaret, a z drugiej kinematograf. [...] Kinematograf może wszystko, cokolwiek dusza zapragnie i czyż za cenę tak szalonej akcji i wściekłych obrazów nie warto oddać i tak już niepotrzebnej nikomu gadaniny na scenie: czyż warto się trudzić, produkując rzecz tak piekielnie nudną jak sceniczna naprawdę sztuka teatralna, wobec tak groźnego rywala, jakim jest wszechwładne >>kino<
1913
Karol Irzykowski, Śmierć kinematografu. "Świat" nr 21.:
Z pewnością kino nie jest sztuką czystą, zdecydowaną, taką jak na przykład malarstwo. [...] Moment sztuki tkwi w ułożeniu, wyreżyserowaniu i oczywiście zgraniu kinegramów, ale może tkwić także w tym, że zdarzenia, wzięte wprost, na surowo ze świata rzeczywistości, mogą sprawiać wrażenie piękna, jak góry lub morze [...] Jak malarstwo i architektura są sztukami spokoju, tak owa domniemana "właściwa" sztuka kinematograficzna, której słabym zastępcą jest dzisiejsze kino, jest sztuką ruchu.
1911
Zdzisław Dębicki, O ekranizacji Dziejów grzechu w: Literatura w kinematografie. "Kurier Warszawski" 1911, nr 236:
Kinematograf nie odda ani pięknego języka i stylu, ani głębokich uwag autora, ani istoty tego zagadnienia moralnego, które jest osią utworu. Uwypuklił natomiast silnie to, co jest w Dziejach grzechu największą i najbardziej rażącą sensacją, co da widzowi pokarm ostry, ten właśnie, jakiego najbardziej pożąda znieprawiona publiczność dzisiejsza. I publiczność ta pójdzie do kinematografu na Dzieje grzechu nie dlatego, aby zastanowić się nad literacką wartością utworu, lecz - aby zobaczyć Ewę Pobratyńską, żywą , ruszającą się, atakowaną przez Niepołomskiego i Pochronia, powoli staczającą się w otchłań upodleń.
1910
Zygmunt Wasilewski, Opowieść i poezja, rzecz o granicach między wrażliwością estetyczną a ciekawością:
Nic tak dobrze nie wyjaśnia natury powieści sensacyjnej, jak kinematograf. Jest ona kinematograficznym opowiadaniem zdarzeń. Dobry w pojęciu ludowym kinematograf stara się w szybkim przedstawieniu unaocznić rzeczy niesłychane i niewidzialne. Jak się to robi, to wszystko jedno, byle ciekawość była podrażniona do rozkosznego stanu podniecenia. [...] Nie artystyczność obrazu, lecz żywy fakt jest tutaj podstawą zainteresowania. Obraz ten urwany w miejscu mniej ciekawym, przerzuca się na epizod sensacyjniejszy, byle tylko prędko, byle jak najwięcej było niemożliwości: bo możliwości widzowie znają. [...] Nawet gdy dojrzeją potrzeby estetyczne mas, rozrywka kinematograficzna będzie niezbędna. Nie należy się tym gorszyć. Każdy zresztą człowiek oświecony ma w sobie tyle pierwotności, że z chęcią przypatruje się kinematografowi i czyta powieść sensacyjną. Czyni to nieraz z przesytu prawdy życiowej czy artystycznej.
1908
W. Demil, Za kulisami kinematografu, "Świat" 1908, nr 35:
W samej Warszawie istnieją dziś dwadzieścia dwa zakłady, gdzie się pokazuje ludziom "żywe fotografie". [...] Jeśli pójdzie tak dalej, w tym tempie [...] zginie w końcu instytucja teatru. To powodzenie "żywa fotografia" zawdzięcza nie tylko zasadniczemu wynalazkowi, ale i nieumęczonej energii z jaką jest on stale rozwijany i ulepszany. W istocie od prostego naśladownictwa natury, czym żywa fotografia była przed dziesięciu laty, jesteśmy już bardzo, bardzo daleko. Powstały całe sztuki komiczne i dramatyczne, feerie i przeglądy, niemal nowy rodzaj teatralnej (jeżeli nie dramatycznej) twórczości.
1903 rok
Wielka Encyklopedia Powszechna Ilustrowana, Warszawa:
Kinematograf (cynematograf, cynematoskop, bioskop) - przyrząd optyczny, zbudowany przez braci Lumiere w Paryżu, który sprowadza przed oczy widza szereg rzucanych na ekran i szybko przesuwających się obrazów przedmiotu pozostającego w ruchu, skąd widz ulega złudzeniu, jakby dostrzegał sam przedmiot w ruchu. [...] Kinematograf nie tylko stanowi przedmiot zabawy, ale nadaje się też i do badań naukowych, służyć bowiem może do dokładnej analizy zjawiska szybko przebiegającego, gdy oddzielne jego fazy z wolna, jedne po drugich nasuwamy, nawzajem też skupić możemy w szybkim przebiegu fazy zjawiska dokonywającego się w długim przeciągu czasu. Obrazy przez kinematograf rzucane sprawiają rzeczywiście wrażenie ciągłości, psuje je jednak pewne migotanie, którego dotąd usunąć zupełnie nie zdołano. Pod nazwą pleografu zbudował Kazimierz Pruszyński w Warszawie przyrząd, który od kinematografu różni się głównie mechanizmem do przesuwania i zatrzymywania wstęgi fotograficznej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)